czwartek, 16 sierpnia 2012

Pierwsza kosmetyczka

Wczoraj, czekając aż mąż wyjdzie z wanny, uszyłam moja pierwszą kosmetyczkę. I nie ostatnia, bo mi się spodobało. Małymi kroczkami posuwam się do przodu w zbieraniu rzeczy na jarmark. Wczoraj uszyłam też króliczka, ale na razie jest goły i wstydził się pokazać na blogu :) Może wieczorem albo jutro, jak mu doszyj,ę ubranko i koleżankę, to się pochwalę.

A to kosmetyczka:

w środku znowu podszewka owocowa. Spodobała mi się :)

Im więcej szyję, tym nabieram większej pewności siebie. I bardzo mnie to cieszy :) Chciałabym dorównać większości blogerek w tej odwadze do szycia.

12 komentarzy:

  1. Aniu!
    Skoro uszyłaś TAKĄ kosmetyczkę w czasie, w którym Twój mężuś brał kąpiel... to albo szyjesz jak błyskawica albo Twój Luby tak długo się moczył się w tej wannie:P:P:P
    Hehehehhe - efekt jest imponujący, bardzo lubię czerwoną krateczkę!

    A ja już powoli szyję z materiałów od Ciebie, powolutku, wkrótce Ci się odwdzięczę!:-)

    P.S. Jak Ci się szyje na Zofii?:) Nim kupiłam singera (na którego często ostatnio narzekam) to właśnie nad tą Zofią rozmyślałam!


    :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż się długo kąpie, więc trochę czasu miałam :)
      A z Zośką to bywa różnie. Czasem szyje się całkiem dobrze, a czasem ciągle plącze nitki. Generalnie zaczynam odkładać pieniążki na coś lepszego. marzy mi się Janome, ale to na razie w sferze marzeń musi pozostać :D

      Usuń
  2. Ale świetna!! hmmm ja dziergam jak dziki osioł - o ileż taki dziki osioł dziergac potrafi i coraz bardziej skłaniama się, że...że się nie nadaję:/
    ehhh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty się nie nadajesz? Zaraz oberwiesz :)

      Usuń
  3. Widzę, że Zofia z łucznika dobrze się sprawuje, śliczne rzeczy szyje!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Praktyka czyni mistrza..muszę Ci powiedzieć ,że jak na pierwszy raz to "uszyłaś się błyskawicznie"..podziwiam i tempo i wykonanie.Pozdrawiam ewa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdolna z ciebie bestyjka :) auważyłam,że masz łucznika. Jak się ta maszyna sprawuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie to jest z tym Łucznikiem. Ostatnio doszłam do wniosku, że Zośka jest już po prostu niewystarczająca na moje rosnące potrzeby :) czas rozejrzeć się za czymś solidniejszym. Ale jak na początek to się w sumie sprawdziła.

      Usuń
  6. Podoba mi się. Szybka jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa :) To mnie zawsze popycha do przodu.

    OdpowiedzUsuń