poniedziałek, 27 stycznia 2014

Komin z polaru

Bałam się, że Krzysiowi zmarznie szyjka w te mrozy, więc uszyłam mu komin z dwóch warstw polaru. Miałby ciepło, gdyby chciał go nosić.... Choć dziś dał się przekonać. Wczoraj się nie udało.

Sesja zdjęciowa była bardzo szybka :)


 Można dowolnie wywijać i zmieniać proporcja kolorków.
 I można nosić na różne sposoby :)

 Ala kot Prot :)


I w komplecie z czapeczką sprzed roku:

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Chyba będzie ich jeszcze kilka.

      Usuń
  2. Ha! Też uszyłam takie moim dziewczynkom i Czwórka nie chce go nosić... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Krzysiu dzisiaj już sam go chętnie założył. Może Czwórka też musi do komina dojrzeć :)
      Uszyję jeszcze jeden dla siostrzeńca, choć też nie wiem czy mu się to spodoba.

      Usuń
  3. gdzie się podział ten mały Krzyś??? Komin świetny, chyba zamówię taki dla Ciebie. A woda na kawę się gotuje i gotuje... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od poniedziałku mam ferie :) Trzymaj dla mnie wrzątek!

      Usuń
    2. A Krzyś to teraz przecież przedszkolak, więc stary facet :D

      Usuń