sobota, 9 sierpnia 2014

Piracki kapelusz

Krzyś nie lubi nakryć głowy. Do tej pory tolerował jeszcze czapkę ze spidermanem, ale ostatnio i ona poszła w kąt. Obiecał za to, że będzie nosił kapelusz, jeśli mu uszyję piracki. Cóż było począć?

W pierwszej wersji wyszedł trochę za duży.

 
 Są i piraci- wedle zamówienia :)
 Można nosić tak...
 i tak...
 i tak :)

Początkowo zniechęcona nietrafieniem z rozmiarem, chciałam zostawić go na przyszły rok. Następnego dnia ruszyło mnie jednak sumienie i w pół godzinki go zmniejszyłam. Teraz wygląda tak (nie wiem czy widać różnicę na zdjęciach, ale na żywo tak :))

Pirat "strzela" z folii bąbelkowej :)

 Ulubiony sposób noszenia





 I kawałek podszewki, żeby było widać, jak mi się przypadkiem ładnie zgrała z tasiemką :)

4 komentarze:

  1. Krzyś widzę zadowolony, a to najważniejsze! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniała robota ! - warto poprawić - pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń