Pewnie trudno to sobie wyobrazić, ale w mojej małej wiejskiej bibliotece na takie hity jak Bonda trzeba się zapisywać. Ja zapisałam się w ....lutym. Tak, w lutym. Książkę udało mi się wypożyczyć miesiąc temu. Dzisiaj miałam ostateczny termin jej oddania. Skończyłam czytać kilkanaście minut przed zamknięciem biblioteki. Cała ja :)
Książka przypomina mi trochę Camillę Lackberg, a trochę Jamesa Pattersona (mojego ukochanego pisarza). Dużo wątków, wiele postaci i zagadka do samego końca trzymająca w napięciu i niepewności. Ile razy się natypowałam mordercy przez te 570 stron...Jak dla mnie bomba i polecam.
A o czym jest? W kolejnych częściach poznajemy wielu bohaterów w różnych sytuacjach: zaszczutą przez teściową młodą mamę, zaginione dziecko, dziwnego szefa policji, różne typy policjantów, byłego profilera policyjnego po przejściach, młodą i szalenie ambitną panią psycholog, matkę w nieustającej żałobie, kilku wykolejeńców, kilka porządnych osób, garstkę adoratorów i byłych mężów. Totalny misz- masz. A na dodatek wszystkie wątki łączą się ze sobą powoli w prawie spójną całość. Prawie, bo w życiu jakieś zagadki muszą jednak zostać :)
W Białymstoku zaginęła mała, utalentowana dziewczynka. W jej rodzinie panują dziwne realcje. Policja prosi o pomoc byłego profilera. Zaczyna się walka z czasem. W czasie tej sprawy pojawiają się podobieństwa do dwóch innych. Wszystkie przestępstwa łączy ta sama okolica. Czy to zbieg okoliczności?
To u mnie dopiero książką numer 18 i już nie łudzę się, że uda mi się zrealizować chociaż jedno wyzwanie czytelnicze :) Mierzy 3,7 cm, więc zostało mi 108,5 cm. Nierealne, ale jeszcze się nie poddaję :)
Właśnie się zorientowałam, że jednak wpisałam się w jeszcze jedno wyzwanie u Karoliny. W październiku hasło to detektyw na tropie, czyli akurat :D

A w międzyczasie skończyłam mój duży udzierg. Pierwszy taki duży w moim życiu. Jestem z siebie dumna, ale o tym w kolejnym poście. Oby pogoda dopisała, bo chciałabym wreszcie zrobić ładne zdjęcie. Na razie przedsmak :)
Jestem ciekawa tego udziergu :)
OdpowiedzUsuń