W związku z nauka nocnikowania, krótkich i długich spodenek oraz majtek ciągle nam za mało :) Ale to nic, bo zawsze można wykorzystać materiał ze starych poszewek na poduszki i uszyć, prawda? U rodowitej poznanianki nic się nie może zmarnować :)
Synuś zadowolony, ja też. (choć niektórzy uważają, że niebieskie wstawki były zbędne i popsuły efekt. Mi się podoba :) )
Niecierpliwy model :)
I same portaski gotowe do prania. Tym razem zawinił złośliwy ketchup :)
Kto cierpliwie dotarł do końca, może ustawić się w kolejce po książkę i drobiazgową niespodziankę.
Książkę polecam szczerze, bo mam drugą :) I to nie przypadek. Jest fajna i postanowiłam kupić drugą specjalnie z myślą o candy dla was :) Mam jeszcze pochowanych kilka innych drobiazgów dla zwycięzcy, ale to niech będzie niespodzianka. Zdradzę tylko jeden, bo z rozpędu ujęłam go na zdjęciu- szablonik :)
Kto ma ochotę wziąć udział, ten musi:
1. Zostawić komentarz. A że jest to candy imieninowe (wspominałam? ), to proszę o mały prezent- napiszcie, która z rzeczy uszytych przeze mnie najbardziej wam się podoba :) Bo jak to ładnie ujął Al Pacino w Adwokacie diabła: Próżność to mój ulubiony grzech :)
2. Wrzucić podlinkowany banerek na swojego bloga
3. Czekać cierpliwie do 27.07 na losowanie. Zapisy do 26.07. Czekam do 24 :)
A oto książeczka:
Serdecznie zapraszam do zabawy!!!!!
PS. Nie napisałam tego i wprowadziłam małe zamieszanie, ale książka i szablon to nie jedyne rzeczy, które otrzyma zwycięzca. W paczce znajdzie się też coś dla osób szyjących. :)