
zdjęcie pożyczone z: http://www.ravelry.com/patterns/library/azel-pulloverBo jest prosta i piękna. Tam myślałam. Bo aż taka prosta wcale się nie okazała po moich modyfikacjach :) Bo musiałam, po prostu musiałam dodać do niej warkocze. Takie zboczenie :) Poza tym golf dziergałam cztery razy. I tu zoskoczyłam samą siebie, bo do tej pory jak coś mi nie wychodziło, rzucałam to w kąt. Nie miałam cierpliwości do poprawek. Ostatnio się to zmieniło i mimo niechęci, poprawiam. Koniec z niedokończonymi robótkami zalegającymi w kątach!
Narzutko- sweter dziergałam ponad 3 tygodnie! Nie miałam grubszej włóczki, która bardziej by mi tu pasowała, ale poradziłam sobie. Dziergałam na drutach numer 4,5 podwójną nitką Kocurka w kolorze turkusowym. Golf dorobiłam też podwójną włóczką, ale na drutach numer 8, żeby był delikatniejszy. Podobno jest idealny. Dla mnie idealne jest to, że ja też mogę ją nosić :) Pierwszy raz będę sobie czasem pożyczać coś od córci :)
Sweterek skończyłam kilka dni temu w nocy, ale pogoda nie pozwalała na zdjęcia. A po tyly tygodniach pracy chciałam mieć ładne zdjęcia.
Narzutka jest dla Julki, ale Amelka bardzo ją lubi jak rano bawi się na kanapie :)
I zdjęcia na właścicielce (choć ja też się mieszczę :D)
Julka jest bardzo zadowolona. Moja mama zamówiła sobie podobną na Gwiazdkę :) Ja też chcę taką. I na pewno będę dziergać podobną dla Amelki. Będzie co robić!