Jeden z ostatnich uszytków 2016 roku. Jeden z ulubionych. Obmyślałam ją bardzo długo. Plan na nią powstał w mojej głowie ładnych kilka miesięcy temu. Potem powstał szablon z papieru i...zabrakło weny. Potem brakowało mi jeszcze czasu, a na koniec, po uszyciu jej do połowy- zabrakło mi odwagi. Please, powiedzcie, że też tak czasem macie, że boicie się skończyć szycie, żeby czegoś nie zepsuć. Ja mam tak bardzo często i właśnie dlatego czasami tak długo coś szyję. Zdecydowanie wolę szybkie szycie na ostatnią chwilę, bo nie mam wtedy czasu na takie dylematy, a jak coś zepsuję, muszę to naprawić i tyle :D
Jak się wygrzebię ze zdjęciami, to po świętach wrzucę tutka krok po kroku, jak ja szyłam. Ktoś chętny? :)
Etykiety
Ciuszki dla dzieciaków
(137)
książki
(69)
dla niemowlaczka
(56)
Małe szyjątka
(55)
czapki
(47)
Inne
(46)
Szyjątka dla dzieciaczków
(44)
Zabawy
(39)
Na drutach
(34)
Kulinarne
(31)
sukienka
(25)
przebrania
(23)
wyzwanie
(22)
Candy
(21)
spodnie
(21)
Boże Narodzenie
(20)
Wielkanoc
(19)
dla przedszkolaka
(19)
fotografie
(19)
BuJo
(18)
wyzwania czytelnicze 2015
(18)
metkowiec
(17)
torby/torebki
(17)
wyzwanie czytelnicze 2016
(17)
bullet journal
(16)
Moje przemyślonka
(15)
Tutki
(15)
etui
(15)
poduszki
(15)
spódnica
(15)
wyzwanie czyt.2017
(14)
12 czapek w jeden rok
(12)
Na szydełku
(11)
prezenty
(11)
zakupy
(11)
DIY
(10)
haft
(10)
kominy
(10)
Kiermasz
(9)
okładki
(9)
przepisy
(9)
dla lalki
(8)
do domu
(8)
domowe sposoby
(8)
fotografia
(8)
opaski
(8)
torty
(8)
bajkowe postaci
(7)
ciasta
(7)
fartuszki
(7)
wyzwania czyt.2018
(7)
z papieru
(7)
Moje mieszkanko
(6)
Teraz Ja! Kobieta
(6)
kapelusz
(6)
osłonka na pasy
(6)
piżamki
(6)
wymianka
(6)
wyzwanie czyt.2019
(6)
Julka szyje
(5)
bluzka
(5)
ciastka
(5)
do auta
(5)
dom
(5)
polecam
(5)
worki
(5)
wyzwanie czyt.2018
(5)
zające
(5)
Tańce z pędzlem i farbami
(4)
Tilda
(4)
króliki
(4)
maty
(4)
pojemniki
(4)
recykling
(4)
wiosna
(4)
kosmetyczki
(3)
pies
(3)
piórnik
(3)
pokrowce
(3)
wyzwania czytelnicze
(3)
zabawki
(3)
zakładki do książek
(3)
zdrowie
(3)
Walentynki
(2)
dekoracje
(2)
girlandy
(2)
kartki
(2)
podkładki
(2)
pomagamy
(2)
pościel
(2)
quietbook/książeczka sensoryczna
(2)
sweterki
(2)
w moim ogrodzie
(2)
z drewna
(2)
fotorekwizyty
(1)
kalendarz adwentowy
(1)
kaligrafia
(1)
lalki
(1)
rekwizyty do sesji foto na drutach uszyte poduszeczki
(1)
tuniki
(1)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torby/torebki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torby/torebki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 stycznia 2017
piątek, 30 września 2016
Moje serce jest jak muzyk.....
A teraz serce Julki też. Szczególnie wielkie serce ma do wiolonczeli, na której gra od początku września. Zobaczymy, na ile starczy jej zapału. W planie 4 lata szkoły muzycznej. Czekam, kiedy usłyszę, że nie chce się jej ćwiczyć. Wiem, że to w końcu nastąpi, bo sama też bardzo kochałam grę na pianinie, ale kiedy koleżanki biegały po podwórku, a ja ćwiczyłam gamy.... :)
Żeby umilić Julce naukę, uszyłam jej teczkę na nuty. Teczka filcowa, podszewka i aplikacja z jedynej możliwej tkaniny :)
Rączka, jak widać jeszcze do poprawki, bo przyszywałam na oko 5 minut przed wyjściem na zajęcia. Trzeba ją nieco przesunąć w prawo.
W środku kieszonka na ołówki i inne drobiazgi. Miała być mniejsza, żeby nie wystawała spod klapy, ale wtedy nie mieściłyby się ołówki i chusteczki.
Długo myślałam nad zapięciem. Miało być magnetyczne, ale bałam się, że teczka będzie się sama otwierać pod wpływem ciężaru. Dlatego zapięcie jest na karabińczyk.
Żeby umilić Julce naukę, uszyłam jej teczkę na nuty. Teczka filcowa, podszewka i aplikacja z jedynej możliwej tkaniny :)
Rączka, jak widać jeszcze do poprawki, bo przyszywałam na oko 5 minut przed wyjściem na zajęcia. Trzeba ją nieco przesunąć w prawo.
W środku kieszonka na ołówki i inne drobiazgi. Miała być mniejsza, żeby nie wystawała spod klapy, ale wtedy nie mieściłyby się ołówki i chusteczki.
Długo myślałam nad zapięciem. Miało być magnetyczne, ale bałam się, że teczka będzie się sama otwierać pod wpływem ciężaru. Dlatego zapięcie jest na karabińczyk.
środa, 3 lutego 2016
Drugi worek na chleb
Będzie zapewne i trzeci, bo ja też chciałabym mieć swój :) Od tego się w sumie wszystko zaczęło. Pierwszy haftowałam dla siebie, zapominając zupełnie, że Dzień Babci tak blisko. I trzeba było zmienić kolejność.
W każdym razie dohaftowałam i doszyłam szybciutko drugi worek i teraz mam już prezenty dla obu babć. Różnią się minimalnie wyhaftowanym wzorem. Ktoś widzi różnice? :)
Wiem, że Dzień Babci już był, ale zmorzyło nas niestety wtedy choróbsko ( jak można chorować akurat w ferie???).
W każdym razie dohaftowałam i doszyłam szybciutko drugi worek i teraz mam już prezenty dla obu babć. Różnią się minimalnie wyhaftowanym wzorem. Ktoś widzi różnice? :)
Wiem, że Dzień Babci już był, ale zmorzyło nas niestety wtedy choróbsko ( jak można chorować akurat w ferie???).
środa, 2 września 2015
Worek dla przedszkolaka
Właściwie to dla mojego zerówkowicza. Szok, jak to zleciało. Przed chwilką był jeszcze taki malutki, a od wczoraj zerówkowicz....
Krzyś na ten ostatni rok edukacji musiał niestety zmienić przedszkole. Było nam przykro, ale jednak robienie 100 km dziennie tylko do przedszkola i z powrotem, jest kompletnie bez sensu. A żeby mu było troszkę raźniej uszyłam mu wczoraj nowy worek na rzeczy do przedszkola. Tkaninę wybrał sam Krzyś, ja dodałam napis. Zgadnijcie, kiedy wpadłam na pomysł z napisem....
Krzyś na ten ostatni rok edukacji musiał niestety zmienić przedszkole. Było nam przykro, ale jednak robienie 100 km dziennie tylko do przedszkola i z powrotem, jest kompletnie bez sensu. A żeby mu było troszkę raźniej uszyłam mu wczoraj nowy worek na rzeczy do przedszkola. Tkaninę wybrał sam Krzyś, ja dodałam napis. Zgadnijcie, kiedy wpadłam na pomysł z napisem....
sobota, 1 sierpnia 2015
Torebka dla Laury
Uszyłam kolejną torebeczkę. Tym razem dla koleżanki mojej Julci. Miała być fioletowo- seledynowa z motylkiem.
Myślę, że wyszła całkiem nieźle.
Na zewnątrz fioletowa alcantara
Regulowany pasek. Mój pierwszy :) Już się bałam, że maszyna nie przerobi tylu warstw, ale dała radę.
W środku miętowe groszki. Zapięcie jak w poprzedniej- na magnesik.
Z tyłu kieszonka na zamek. Niestety, biały zamek, który mnie strasznie razi, ale lepszego nie udało mi się dostać.
Mam nadzieję, że będzie Laurze dobrze służyła :)
A kto chciałby wygrać u mnie torbę, przypominam o moim candy.
Myślę, że wyszła całkiem nieźle.
Na zewnątrz fioletowa alcantara
Regulowany pasek. Mój pierwszy :) Już się bałam, że maszyna nie przerobi tylu warstw, ale dała radę.
W środku miętowe groszki. Zapięcie jak w poprzedniej- na magnesik.
Z tyłu kieszonka na zamek. Niestety, biały zamek, który mnie strasznie razi, ale lepszego nie udało mi się dostać.
Mam nadzieję, że będzie Laurze dobrze służyła :)
A kto chciałby wygrać u mnie torbę, przypominam o moim candy.
wtorek, 28 lipca 2015
Candy okołoimieninowe
Dawno nie było candy. Miało być po przekroczeniu setki obserwatorów, ale jakoś mi to umknęło, bo setka pojawiła się na końcówce ciąży. To teraz nadrobimy. :)
Zapisy od dzisiaj- tak z okazji ciągu imienin w mojej rodzinie (24.07 siostry i babci, 25. synka, 26. moje, 27. córci a 29. kuzynki :) ) aż do 20. sierpnia do 24.00. 21.08 odbędzie się losowanie.
Do wygrania ekotorba na zakupy. Oczywiście, nie będzie pusta :)
Torba dość pojemna, z kieszonką w środku i karabińczykiem na klucze.
Żeby wziąć udział w losowaniu należy:
- wyrazić taką chęć w komentarzu
- być moim obserwatorem
- umieścić banerek na swoim blogu
- odpowiedzieć w przeciągu 7 dni na moją wiadomość o wygranej
- będzie mi miło, jeśli polubicie mnie na fb
Powodzenia!
Zapisy od dzisiaj- tak z okazji ciągu imienin w mojej rodzinie (24.07 siostry i babci, 25. synka, 26. moje, 27. córci a 29. kuzynki :) ) aż do 20. sierpnia do 24.00. 21.08 odbędzie się losowanie.
Do wygrania ekotorba na zakupy. Oczywiście, nie będzie pusta :)
Torba dość pojemna, z kieszonką w środku i karabińczykiem na klucze.
Żeby wziąć udział w losowaniu należy:
- wyrazić taką chęć w komentarzu
- być moim obserwatorem
- umieścić banerek na swoim blogu
- odpowiedzieć w przeciągu 7 dni na moją wiadomość o wygranej
- będzie mi miło, jeśli polubicie mnie na fb
Powodzenia!
czwartek, 18 czerwca 2015
Torba dla mamy
Kilka dni temu moja mama miała urodziny. Postanowiłam uszyć jej ekotorbę na zakupy. W końcu ekologii nigdy za wiele :)
W oczy rzucił mi się na regale niewykorzystany dotąd brązowy sztruks w kwiatki. Szybko dobrałam bawełnę na podszewkę i wnętrze kieszeni. Dwa wieczory szycia (czyli w sumie jakieś 1,5 godziny dla osób bez niemowlęcia w domu) i torba była gotowa już..... dzień po urodzinach. Mimo to uważam, że wyszła całkiem nieźle.
Mogła by być ciut dłuższa, ale teraz to już raczej tylko wniosek na przyszłość. Podczas szycia wydawało mi się, że jest OK.
W oczy rzucił mi się na regale niewykorzystany dotąd brązowy sztruks w kwiatki. Szybko dobrałam bawełnę na podszewkę i wnętrze kieszeni. Dwa wieczory szycia (czyli w sumie jakieś 1,5 godziny dla osób bez niemowlęcia w domu) i torba była gotowa już..... dzień po urodzinach. Mimo to uważam, że wyszła całkiem nieźle.
Mogła by być ciut dłuższa, ale teraz to już raczej tylko wniosek na przyszłość. Podczas szycia wydawało mi się, że jest OK.
sobota, 16 maja 2015
Torebka z motylkiem
W zeszłym roku uszyłam Julce torebkę, żeby miała na wycieczki szkolne (klik). Niestety, żywot torebki był krótki. Julka wyszła z nią pewnego dnia na rower i wróciła już bez niej. Szukałyśmy, dałyśmy ogłoszenie, ale torebka się nie znalazła. Trudno. Długo byłam zła i nie mogłam się zabrać za uszycie nowej. Bo dla tamtej zarwałam nockę i włożyłam w nią dużo serca.
Mimo to, zmiękłam w czwartek. Usiadłam wieczorem i uszyłam kolejną. Znowu zarwałam nockę, bo chciałam, żeby miała niespodziankę. Skończyłam szycie o 3 w nocy, a młoda rano znalazła torebkę na klamce w pokoju. I nie żałuję, bo jestem z niej mega zadowolona :) Podobno przez całą wycieczkę koleżanki wychwalały torebkę :)
Sami oceńcie
W środku bawełna w kwiatki. Zapięcie magnetyczne.
Nieźle się namęczyłam z paskiem, ale jestem z niego zadowolona.
Z tyłu kieszonka na zamek
W środku zastała też liścik :)
I z właścicielką
Mimo to, zmiękłam w czwartek. Usiadłam wieczorem i uszyłam kolejną. Znowu zarwałam nockę, bo chciałam, żeby miała niespodziankę. Skończyłam szycie o 3 w nocy, a młoda rano znalazła torebkę na klamce w pokoju. I nie żałuję, bo jestem z niej mega zadowolona :) Podobno przez całą wycieczkę koleżanki wychwalały torebkę :)
Sami oceńcie
W środku bawełna w kwiatki. Zapięcie magnetyczne.
Nieźle się namęczyłam z paskiem, ale jestem z niego zadowolona.
Z tyłu kieszonka na zamek
Niby nieduża, ale pomieści małą butelkę z wodą i kilka innych drobiazgów.
W środku zastała też liścik :)
I z właścicielką
niedziela, 13 kwietnia 2014
Całe stadko
Niby całe, ale już wiem, że muszę jeszcze uszyć 12 zajęcy.... Nie wiem, kiedy ja to zdążę zrobić :) Pewnie jeszcze w wielką sobotę będę szyła te dla moich dzieciaków. Miałam jeszcze kilka ambitnych planów prezentowych, ale już teraz wiem, że nie dam rady. Tym bardziej, że przed nami wesele zaraz po świętach i muszę uszyć Julce sukienkę. Dla siebie tym razem pasuję i kupuję :) Poprzednia wyszła fajnie, ale z przygodami. Tym razem nie będę ryzykować, a czasu do 30.04 niewiele.
Wracając do stadka- tadam. 17 zajęczych woreczków.
I 19 zajączków :)
Wracając do stadka- tadam. 17 zajęczych woreczków.
I 19 zajączków :)
Etykiety:
etui,
Małe szyjątka,
torby/torebki,
Wielkanoc,
zające
wtorek, 15 października 2013
Torebka w groszki czyli post z telefonu
Znowu cierpię na brak czasu, więc dzisiaj post na próbę z telefonu.
W poniedziałek byłyśmy z Julką na wycieczce do kręgielni. Młoda biła rekordy, a ja ratowałam się kawą, bo do 24 szyłam jej torebkę. Moja wina. Trzeba było zacząć dzień wcześniej. ...
Samego posta pisało się nawet, nawet na tel, ale zdjęcia nie chciały się załadować, więc jednak post wrzucany z lapka :)
Zdjęcia z godziny 23.58.....
Środek pikowany, wypełniony jedna warstwą ociepliny. W brzegi wszyłam żyłkę do prania :) Fajnie usztywnia.
W środku także wszyta kieszonka. Pierwsza moja wszyta tą metodą. Instrukcja u Ewki
I sesja o normalniejszej godzinie- z modelką :)
Czas na wycieczkową torbę dla mnie :) Jeśli ktoś chciałby zobaczyć, jak szyłam torbę, to piszcie. Wtedy mogę robić zdjęcia przy szyciu kolejnej. Przy tej byłam zbyt zmęczona i przejęta, czy się uda :) Ale z efektu końcowego jestem zadowolona.
W poniedziałek byłyśmy z Julką na wycieczce do kręgielni. Młoda biła rekordy, a ja ratowałam się kawą, bo do 24 szyłam jej torebkę. Moja wina. Trzeba było zacząć dzień wcześniej. ...
Samego posta pisało się nawet, nawet na tel, ale zdjęcia nie chciały się załadować, więc jednak post wrzucany z lapka :)
Zdjęcia z godziny 23.58.....
Środek pikowany, wypełniony jedna warstwą ociepliny. W brzegi wszyłam żyłkę do prania :) Fajnie usztywnia.
W środku także wszyta kieszonka. Pierwsza moja wszyta tą metodą. Instrukcja u Ewki
I sesja o normalniejszej godzinie- z modelką :)
Czas na wycieczkową torbę dla mnie :) Jeśli ktoś chciałby zobaczyć, jak szyłam torbę, to piszcie. Wtedy mogę robić zdjęcia przy szyciu kolejnej. Przy tej byłam zbyt zmęczona i przejęta, czy się uda :) Ale z efektu końcowego jestem zadowolona.
Etykiety:
Małe szyjątka,
Szyjątka dla dzieciaczków,
torby/torebki
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





